Relacje z koncertów


Opole, 05.11. 2016

Nad Porami Roku - potraficie sprawić, że chociaż na chwilę "znikną z oczu myśli złe - odfruną jak motyle"... Dziękuję, dziękuję, dziękuję.

- Ania Korczyńska

Moczyły – Dolina Dolnej Odry Poezją Śpiewana, 03.09.2016.

Właśnie wróciliśmy z Doliny Dolnej Odry. Jesteście dla mnie odkryciem. Naprawdę dobre utwory a do tego bije od Was na kilometr wielka pasja grania i śpiewania … nie mogłam się nasycić zaangażowaniem/radością, to było i jest wspaniałe, ten muzyczny blask i głębokie przekonanie do tego co się robi. Dzisiejszy świat potrzebuje ludzi zaangażowanych w to co robią. Super!

- Kamila Marcin

Koszalin, 11.07.2015

Brzmienie Nad Porami Roku odwołuje się do klasycznej stylistyki piosenki turystyczno – poetyckiej. Koncert przywodził skojarzenia z dokonaniami zespołów Wolna Grupa Bukowina oraz Stare Dobre Małżeństwo. (...)

- ekoszalin

Wrocław, 23.01.2015

Przybyli do nas ze Szczecina, po drodze mijając cudowne bieszczadzkie manowce, uliczki sennych małych miasteczek, z przytulnymi domami, szerokie łany, ale także mając w pamięci szczyty rozpaczy – i o tym zaśpiewali. Koncerty Nad Porami Roku to wydarzenia bez precedensu. (...)

- Peśniarze Na Szewskiej

Wrocław

Nad Porami Roku wśród Pieśniarzy Niepokornych 5 października 2014 Nie zważając na porę roku, nie zważając na październik spakowałam to co najważniejsze i pojechałam… na II Festiwal Pieśniarzy Niepokornych. Nie będę nawet próbowała ukrywać, że głównym celem był koncert Nad Porami Roku, bo właśnie przy tym Zespole jest moje serce :-). I tym razem się nie zawiodłam. Cudownie, ciepło, nostalgicznie i… za krótko!!! Miałam niedosyt! A nowe aranżacje takie piękne, tak długo oczekiwane… Bardzo ciepło przyjęci przez publiczność i z żalem wypuszczeni ze sceny…, żegnani DO NASTĘPNEGO RAZU!!! NAD PORAMI ROKU Zespół w składzie: Wojtek Leśniak – gitara akustyczna, wokal Łukasz Leśniak – gitara akustyczna, wokal . A ja trzymam kciuki!!! :-)

- Wyjęte ze starej szafy

Toruń

Niepowtarzalny koncert !!!! Bogactwo brzmień oraz oryginalnych aranżacji były niesamowitą przygodą muzyczną. Z zapartym tchem słuchałam wykonanych po mistrzowsku celtyków Występ wzbudzał wiele emocji. Było zabawnie, lirycznie a nawet zaskakująco. Można było stąpać po wodzie zieleniącej się malachitem, zobaczyć niedostrzegalne, usłyszeć szelest buków, poczuć wilgotny opar bieszczadzkiej mgły na policzku. Koncert był dla mnie wydarzeniem niezwykłym pod wieloma względami. Dziękuję

- Ewa Walasz

Stacyjka Wrocław 24.03.2014

Nawet NASZE MAŁE ŚWIĘTA mogą być deszczowe. Przepowiednie meteorologów niestety tym razem się spełniły. Błądząc (przecież LUBIĘ BŁĄDZIĆ) po wrocławskich kocich łbach za pomocą telefonicznej gorącej linii z Doroślakiem trafiam pod drzwi Łykendu… Nie są zamknięte, choć wyglądają jakby od wieków nikt ich nie otwierał. Wchodzę. Schody wiodą do piwnicy…, ci mniej trzeźwi testu nie zaliczają. Mi się udaje :-) I nagle STAJE SIĘ ŚWIATŁO, ŻEBY UWIERZYĆ. Jest scena – jest ciepło i sucho – jest dobrze. Po chwili robi się nawet gorąco. NAD PORAMI ROKU. Powitanie z publicznością, światła, pierwsze ĆWIERĆNUTY, JAKIEŚ PÓŁNUTY… Jest pięknie, nie tylko dobrze! :-) Jest bardzo kameralnie, jest rodzinnie… Piosenki z najnowszej płyty PRZYTUL MNIE, parę utworów instrumentalnych, kilka z płyty, która będzie…, mam nadzieję, że niedługo… I ukochane BIESZCZADZKIE MISTERIUM, przy którym zawsze ukradkiem ocieram łzy. Te dwie godziny mijają tak szybko…, nawet nie zauważam kiedy. Zapominam i o deszczu na ulicy i o bagażu codzienności i O KŁOPOTACH, KTÓRE ROZSIADŁY SIĘ NA SOFIE. Od razu tęsknię za minionym koncertem, spotkaniem… A tu trzeba wracać do MAŁEGO MIASTECZKA, w którym już dawno nie ma LATARNI JAK CZEREŚNIE, za to jest Dom, w którym ktoś czeka… TYLKO TYLE, AŻ TYLE – NIBY NIC, A WSZYSTKO… Myśli oplątane cudownymi TEKSTAMI WIESŁAWY KWINTO – KOCZAN WUKI i MUZYKĄ WOJTKA LEŚNIAKA towarzyszą całej podróży aż po sen… I budzę się z nimi… DZIĘKUJĘ!!!

- Viola